napis

Historia rodzimych stylów architektonicznych jest nader burzliwa. Aby ukazać ją w sposób symboliczny należałoby stworzyć sinusoidę z uwzględnieniem dwóch słów kluczowych – klasa oraz kicz. O ile z epok romantyzmu, czy oświecenie zachowywaliśmy ogromną indywidualność, która wyznaczała trendy na Starym Kontynencie, o tyle wiek XX zaczął stanowić w aspektach dekoracyjnych alegorię kiczu. Trwała ona przynajmniej do końca lat 90, czyli momentu w którym z wolna zaczęliśmy otrzepywać się z trendów epoki socjalizmu. Symbolicznym zmierzchem stało się zdarcie tapet, które niegdyś oblegały większość salonów w polskich mieszkaniach.

Tapety

Tapety stosowane za czasów komunizmu i późniejszych kilku lat emanowały jednorazowością. Ale zanim przejdziemy do ich wątpliwej jakości, warto odnotować motywy jakie wówczas prezentowały. Były to oczywiście krajobrazy i sielskie scenerie prezentujące naturę. Motywy górzyste, związane z niebem, lasem i szeroko rozumianą roślinnością po prawdzie można było przełknąć, jednak późniejsze rozwiązania opiewające w palmy i plażowe scenerie przedstawiające parasolki, bezludne wyspy i im podobne po dziś budzą uczucie na granicy śmiechu i łez politowania.

brud

Wnętrza dawniej

Wracając do kwestii technicznych – odrzucający był format w jakim występowały tapety, ponieważ najczęściej zakrywały one całą ścianę centralną. Tego rodzaju rozwiązanie sprawiało, że wnętrze traciło na optyce, a goście wpadali w duszności. Forma przepychu dotyczyła zwłaszcza mieszkań, które kreowane na socjalistyczną modłę były wyjątkowo małe, zaś powierzchnia salonów z trudem przekraczała 25 metrów kwadratowych. Jakość wykonania tapet także pozostawiała wiele do życzenia. Tapety nie były impregnowane i umacniane w żaden sposób, dlatego najczęściej po sezonie grzewczym pochłaniając suche powietrze, bądź nadmiar wilgoci stawały się wyblaknięte. Odchodziły od powierzchni ściany za sprawą niskiej jakości kleju. Inna rzecz, że struktury papierowe zwane hucznie tapetami bardzo często były przyklejane metodą chałupniczą. W efekcie znaleźć można było na powierzchni ścian uwypuklenia, pęcherze powietrzne oraz zmarszczenia w punktach newralgicznych. Widok łączeń był czymś naturalnym w tego rodzaju przypadkach.

tapeta

Moda na tapety

Moda na stosowanie tapet przeminęła wprost z poprzednim stuleciem. Wówczas na krótką chwilę w rodzimych zapędach architektonicznych zagościły panele z drewnianej sklejki. Drewno – w zgodzie ze wspomnianą sinusoidą było symbolicznym powrotem do szeroko pojętej rustykalności. Na szczęście trend ten trwał zaledwie kilka lat.

Obecnie możemy zaobserwować renesans w stosowaniu tapet. Dekoracje tapety itp. dostępne na stronie obrazynasciany.pl i dekorolka.pl. Jednak współczesne warianty są zdecydowanie bardziej trwałe i przemyślane. Cechują się również znacznie mniejszymi formatami. Przestawiają zazwyczaj proste – minimalistyczne motywy, które doskonale sprawdzają się w przypadku współczesnych stylów. Ich jakość jest znacznie wyższa, dlatego architekci wnętrz coraz śmielej wracają do metod sprzed 20 lat w nowym – lepszym wydaniu.