Już Andrzej Sikorowski, znany polski piosenkarz, napisał w swojej piosence Pani Zosia „To nie tęsknota jest za komuną, to jest tęsknota za młodością”. I miał w tym absolutną rację. Bo czy ktoś może inaczej wytłumaczyć powracającą popularność meblościanki? Któż z nas nie zna tego wielofunkcyjnego mebla, hitu peerelowskich czasów? I czy młody, czy stary, czy u babci, czy u siebie, każdy pamięta meblościankę. Jaką przebyła drogę, aby w nowej odsłonie znów cieszyć oczy Polaków?

AKT I – protoplasta na miarę futurystycznych czasów
Meblościanka to zestaw szafek i regałów tworzących zabudowę ściany albo oddzielających część wnętrza. Tak prezentuje się definicja słownikowa. Ale, mimo, że
w naszym kraju, popularność meblościanki osiągnęła gigantyczne rozmiary, wcale nie powstała w Polsce. Koncept, który jest uważany za protoplastę meblościanki to ESU 421-C. Mebel ten, wymyślony przez braci Raya i Charlesa Eamesów, został stworzony pod koniec lat czterdziestych ubiegłego stulecia. Był to regał zbudowany ze sklejki i metalowych rusztowań patchworkowych z licznymi, otwartymi lub zamykanymi, półkami, rozmieszczonymi
w sposób absolutnie przypadkowy. Nie skradł on jednak serc klientów. Był traktowany jako meblarskie dziwactwo i nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

AKT II – polska myśl technologiczna
Meblościanka w Polsce została po raz pierwszy zaprezentowana w 1959, a do masowej produkcji trafiła w 1963 roku. Najpopularniejszą jej odmianą był mebel projektu Bogusławy i Czesława Kowalskich. Charakteryzowała się dość dużą głębokością, pozostając przy tym kompaktowym i wielofunkcyjnym urządzeniem przechowującym. Klasyczna, „polska” meblościanka to masywne dwurzędowe szafki dolne, otwarte półki lub szuflady
w części środkowej oraz zamykane szafki górne. Popularność meblościanki nie wynikała jednak z jej kompaktowości ani tym bardziej jakości wykonania. Była raczej wynikiem warunków życia Polaków, którzy dzięki niej na niewielkim metrażu, mogli zwiększyć przestrzeń życiową dzięki dodatkowemu miejscu na przechowywanie mnóstwa różnych przedmiotów.

AKT III – meblościanka nowych czasów
Współcześnie wraca moda na meblościanki, jednak nie są to meble wyjęte
z poprzedniej epoki, ale nowoczesne, kompaktowe i wielofunkcyjne zestawy. Najważniejszą ich cechą jest cena i prostota w wykonaniu. Nowoczesne meblościanki nie są już jednak połączone ze sobą. Dziś to szereg regałów, półek i komód łatwych w złożeniu i przestawieniu w dowolne miejsce. Mogą być ustawiane wspólnie, na wzór dawnych mebli, albo porozstawiane po pomieszczeniu w zależności od okoliczności. Jako rozwiązanie niedrogie
i proste, stało się popularne zwłaszcza wśród młodych ludzi. Być może również wynika to
z faktu, że nie kojarzą się im z dawnymi czasami…

Losy meblościanki układały się w przedziwny sposób na przestrzeni lat. Jej początki to lata 40-te, rozkwit w Polsce przypada na lata 60-te i 70-te, a dzisiejszy renesans zaczął się wraz z początkiem nowego stulecia. Mimo, że sam mebel nie jest kojarzony z luksusem
i prestiżem, jest niezwykle popularny, a idea będzie jeszcze przez wiele lat przyświecała kolejnym pokoleniom projektantów mebli.